Kluski z kaszy manny do zup

Takie kluski robiła często mama jeszcze w latach osiemdziesiątych. W niedzielę zawsze był obowiązkowo rosół z ręcznie robionym makaronem lub kluskami z kaszy manny. Te kluseczki zawsze bardzo miło wspominam, są lekkie i bardzo pasują do czystych zup, ja najbardziej lubię z rosołem. Kiedy zobaczyłam przepis w książce Kuchnia Polska Ewy Aszkiewicz, postanowiłam sama je zrobić i podzielić się przepisem. W kuchni staropolskiej takie kluseczki podawano jako słodki podwieczorek. Wcześniej panierowano je tak samo jak kotlety, smażono na rumiano i podawano z konfiturą własnej roboty. Gorąco polecam również dla maluchów:))

Przepis na moim nowym blogu. Serdecznie zapraszam 🙂

http://napiecyku.pl/2014/02/kluski-z-kaszy-manny-do-zup/

IMG_2572

Reklamy

22 thoughts on “Kluski z kaszy manny do zup

  1. KasiekGotuje Luty 3, 2014 o 4:57 pm

    ciekawy pomysł 🙂 pierwszy raz słyszę o takich kluseczkach 🙂

  2. Dreszka Luty 3, 2014 o 5:48 pm

    Rany, jak to ładnie wygląda 🙂 nigdy tak nie jadłam ale chyba spróbuję 🙂

  3. mojamalakuchnia.wordpress.com Luty 3, 2014 o 5:54 pm

    U mnie w domu nigdy nie jadło się takich kluseczek. Wyglądają bardzo smakowicie i z chęcią spróbuję takie wykonać ; )

  4. napiecyku Luty 3, 2014 o 6:10 pm

    Dziękuję…kluseczki polecam, są smaczne i nie tak kaloryczne jak makaron:))

  5. galantyna.pl Luty 3, 2014 o 8:13 pm

    Też takie robię, to mój ulubiony dodatek do rosołu wołowego 🙂

  6. Magda C. Luty 4, 2014 o 8:13 am

    Świetny pomysł z takimi kluskami! Muszę spróbować 🙂

  7. joduha. kuchenna Luty 4, 2014 o 9:25 am

    bardzo fajny pomysł, muszę go wcielić w życie 🙂

  8. JustInka Luty 4, 2014 o 1:35 pm

    Kiedyś takie zrobiłam Młodemu, ale na słodko, zamiast cukierków. Co do dodatku do rosołu,to u mnie w domu ( w czasach kiedy byłam dzieckiem) jadało się go tylko z domowym makaronem lub ziemniakami. Mojemu mężowi się to w pacynie nie mieści, żeby rosół jeść z ziemniakami. U niego jadło się czasem z tą kostką. Jego babcia to robi, a ja nie znoszę jej do rosołu! Raz spróbowałam, ale to nie moje smaki dzieciństwa. jednak muszę przyznać, że wygląda pięknie na Twoich zdjęciach!

  9. napiecyku Luty 4, 2014 o 2:48 pm

    Dziękuję…to prawda, w różnych rejonach jada się inaczej. Wszystko zależy od tego co polubili, przejęli nasi dziadkowie a potem rodzice:))

  10. ladylaurabloq Luty 4, 2014 o 4:25 pm

    Ja też nie znam tych kluseczek ,ciekawostka kulinarna.

  11. domowacukierniaewy Luty 4, 2014 o 4:30 pm

    Nie znam niestety takich kluseczek, ciężko nawet wyobrazić mi sobie ich smak, ale wyglądają pięknie 🙂

  12. Ela Luty 4, 2014 o 7:56 pm

    U mnie też zawsze na niedzielny obiad był rosół z ręcznie robionymi kluskami.
    I tak mi już zostało niedziela: rosół z ….kupowanym makaronem….
    Pozdrawiam 🙂

  13. marinia Luty 4, 2014 o 8:02 pm

    Fajnie wygląda. Dawno takiej kosteczki z kaszki nie robiłam.

  14. Lucja-Maria Luty 4, 2014 o 8:21 pm

    Pamiętam z dzieciństwa takie kluski polane sokiem malinowym.
    A wiesz, że moja Mama też robiła je do zupy?
    U mnie rosół jest rzadko podawany. Jedynie w święta, moje imieniny i Eryka urodziny. Robię go z udźca wołowego i kawałka kury…
    Z braku czasu obiad u mnie jest jednodaniowy.
    Pozdrawiam serdecznie:)

  15. Zakątek Smaku Luty 4, 2014 o 9:21 pm

    Pierwszy raz spotykam się z takimi kluseczkami:) Bardzo lubię kaszę mannę, chętnie spróbuję:)

  16. kasiexa Luty 4, 2014 o 10:56 pm

    hm…też mam tę książkę…ale na kluski nie zwróciłam uwagi, chyba się skuszę ..:))

  17. Natalia Luty 5, 2014 o 12:08 am

    Świetnie wyglądają – pierwszy raz się z takimi spotykam 🙂

  18. Ciążowe Zachcianki Luty 5, 2014 o 8:25 am

    Klusek z kaszy manny nigdy nie jadłam. Muszę spróbować, to ciekawa alternatywa dla makaronu.

  19. napiecyku Luty 5, 2014 o 7:12 pm

    Z udżca wołowego i kury musi być smaczny rosół. Ja również robię obiady jednodaniowe. Również Pozdrawiam:))

  20. AnnaA-G Luty 6, 2014 o 6:58 am

    ciekawe, nigdy nie jadłam.

  21. dżemdżus Luty 7, 2014 o 9:11 am

    Uwielbiałam w domu takie kluski, i całkiem o nich zapomniałam. Po obejrzeniu Twoich zdjęć zastanawiam się tera jak to możliwe, żeby zapomnieć o czymś tak pysznym i ładnym.

  22. napiecyku Luty 7, 2014 o 11:50 am

    Tak…ja również się sobie dziwię, że nie robiłam ich przez długie lata:))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: